Komu może zagrozić Hasztag ?

admin Wrzesień 7, 2018 Views 144

Nikt nie spodziewał by się, że książka może stać się sławna na długo przed swoją premierą. Tak właśnie było z najnowszą pozycją autorstwa Remigiusza Mroza. „Hasztag” – bo tak właśnie nazywa się ta powieść – wywołuje niepokój już od pierwszych stron. Niestety, te emocje nie opuszczają czytelnika do samego końca przemyślanie zapisanych kartek.

Wiele dwuznaczności, mętlik w głowie czytelnika oraz wiele pytań bez odpowiedzi – to właśnie cechuje tę książkę. I dobrze. Thriller psychologiczny ma to do siebie, że powinien głęboko wnikać w psychikę bohatera powieści, a co więcej oddziaływać także na sferę niefizyczną osoby czytającej. Fabuła nie pędzi, nie musimy skupiać się tak bardzo na tym co czytamy, analizować i trawić wiele razy. Obrazy w głowie tworzą się same. Automatycznie odbiorca próbuje wyprzedzić bieg zdarzeń o krok. Dlaczego ? Akcja w książce determinuje odbiorcę do snucia pewnych spekulacji. Pożądanie informacji o tym co wydarzy się za chwilę bierze górę nad wszystkim. Mróz to osoba, która dobrze czuje się pisząc o tym, co aktualnie dzieje się w mediach czy prasie. Coraz częściej słyszy się o przypadkach zaginięć osób, problemie wykluczenia społecznego. Takie sytuacje często odbijają trwałe piętno w psychice pewnych osób. Pomijając genialne tło zdarzeń, Mróz podejmuje ciężkie kwestie życia człowieka i stara się je ubarwić, wymyślając wyimaginowane zdarzenia i sytuacje. Problemy te same w sobie nie są łatwe. Aby uzyskać polot i nie zanudzić czytającego, autor stara się przybliżyć nas do narzędzi jakie umożliwiają nam uzyskać pozorny komfort w życiu. Tym narzędziem są media społecznościowe. To właśnie za ich sprawą pojawiają się dodatkowe problemy i zawiłości. Nieprawdopodobny przebieg informacji, masa zdjęć i pozornie odczuwana przyjemność. Nikt niestety nie pomyślał o tym, że ta informacja może być fałszywa, a zdjęcia nielegalnie zdobyte. Dzięki temu układa się pewna siatka, która jest zalążkiem wielu przestępstw i wykroczeń. Postęp XXI wieku powstał za sprawą ludzkości i z czasem obrócił się przeciwko niej.

Z całej książki wynika pewne motto, które mówi że to nie Internet, ale społeczność Internetu to „ogniwo”, które samo siebie pcha w przepaść.

Dodaj opinie

Nick *
Wyświetlany pseudonim
Email *
Twój adres emailowy nie zostanie opublikowany
Twoja strona